Facebook Instagram Pinterest

Być Może

Być może macie w Warszawie ulubione miejsce na kawę i świeżo upieczone pieczywo. Być może ciągle takiego poszukujecie. Kilka miesięcy temu w zabytkowej kamiennicy przy placu Unii Lubelskiej otworzyła się "francuska bistro-kawiarnia" Być Może. W tym miejscu mieścił się kiedyś pierwszy salon Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki, w którym warszawiacy po raz pierwszy mieli możliwość napicia się kawy w księgarni. Jeśli tak jak my jesteście fanami pieczywa, trafiliście pod właściwy adres. Z pieca codziennie wychodzi chleb orzechowy, na zakwasie, bezglutenowy, z dynią, pszenny we wszystkich możliwych kombinacjach, a do tego bagietki, croissanty, tarty i każdego dnia inne słodkie wypieki. Jeśli unikacie pieczywa jak ognia (albo chociaż próbujecie unikać), pozostaje Wam lunch, przygotowywany z lokalnych składników (można trafić na takie cuda, jak chłodnik z arbuza albo kalmary z warzywami). Jeśli i to Was nie przekonuje, mamy argument ostateczny. Wino. Dużo wina. Z Włoch, Francji, Hiszpanii. I jak, przekonani?

ul. Bagatela 14, Warszawa