Facebook Instagram Pinterest

Zupa kurkowa

Tutaj chciałam opisać, jak o świcie bohatersko przedzierałam się przez gęste chaszcze, żeby zebrać kosz dorodnych grzybów, ale niestety mama nie pozwoliła mi iść samej do lasu. W związku z tym musiałam kupić grzyby na targu i dać zarobić ludziom, których rodzice aż tak bardzo się o nich nie martwią. Od razu uprzedzę ewentualne pytania. Tak, za trzy miesiące kończę 30 lat. Nie, nie mieszkam z mamą.

W tym momencie pozostaje mi już tylko zamilknąć i zostawić Wam przepis na zupę kurkową. Smakuje tak samo dobrze niezależnie od tego, czy kupicie kurki czy sami wybierzecie się na grzybobranie.

Przepis: Zupa kurkowa

Porcja dla czterech osób
Składniki
  • 500 g kurek
  • 350 g ziemniaków
  • 1 l domowego bulionu warzywnego*
  • 1 cebula, pokrojona w kostkę
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2-3 gałązki tymianku
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • garść posiekanej pietruszki, do podania
  • szczypta świeżo zmielonego czarnego pieprzu, do podania
Instrukcje
  • *Żeby zrobić domowy bulion, w dużym garnku układamy obrane i opłukane warzywa: 2 marchewki, korzeń pietruszki, korzeń selera i por (w razie potrzeby kroimy na mniejsze kawałki). Zalewamy 2 litrami zimnej wody i zagotowujemy. Dodajemy przyprawy: sól, liście laurowe, ziele angielskie, kilka ziaren pieprzu i jałowca oraz 2-3 suszone borowiki. Nieobraną cebulę opalamy na palniku kuchenki i dodajemy do wywaru. Zmniejszamy ogień i gotujemy pod lekko uchyloną przykrywką przez 1 1/2 godziny.
  • Kurki dokładnie oczyszczamy. Większe przekrajamy na pół.
  • Ziemniaki obieramy i kroimy w bardzo drobną kosteczkę.
  • W garnku rozgrzewamy olej kokosowy.
  • Dodajemy cebulę i podsmażamy na małym ogniu.
  • Dodajemy osuszone kurki, zwiększamy ogień i smażymy grzyby, mieszając, przez 2-3 minuty.
  • Dodajemy ziemniaki i smażymy jeszcze przez minutę.
  • Wlewamy bulion, dodajemy tymianek i zagotowujemy.
  • Zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem przez około 15 minut, aż ziemniaki będą miękkie.
  • Doprawiamy sokiem z cytryny.
  • Podajemy z posiekaną natką pietruszki i świeżo zmielonym pieprzem.

Pieczone jabłka hasselback

Zawsze, kiedy chcę się podzielić przepisem na jabłka, mam ochotę snuć opowieści o beztroskim dzieciństwie i zapachu babcinej szarlotki. W ogóle nie przeszkadza mi w tym fakt, że moje babcie nie piekły szarlotki, a ja jako dziecko nie byłam szczególną miłośniczką jabłek. Jednak nawet wtedy uważałam jabłka za ważną część podręcznikowego dzieciństwa. W wypracowaniu na lekcję polskiego napisałam kiedyś, że uwielbiam wyglądać przez okno w moim pokoju i podziwiać stare jabłonie. Znając mój ówczesny styl, było to pewnie coś w rodzaju gałęzie starych jabłoni niechętnie poddają się brutalnym pocałunkom wiatru lub, jeszcze bardziej sztampowo, gdyby tylko ktoś udzielił im głosu, opowiedziałyby nam niejedną historię. Właśnie wprowadziliśmy się wtedy do nowego domu i w ogrodzie nie było ani jednego drzewa. W mojej głowie nie miało to jednak znaczenia, bo wydawało mi się, że jabłonie równie dobrze mogłyby tam być.

Dzisiaj faktycznie są. Nadal dosyć młode, niewiele widziały i chyba nie mają nic do powiedzenia. Jabłka są za to pyszne: czerwone, soczyste i chrupiące. Przygotowałam je techniką hasselback, stworzoną z myślą o ziemniakach. Ponacinane ostrym nożem pieczone ziemniaki po raz pierwszy podano w szwedzkiej restauracji Hasselback. Ja upiekłam w ten sposób jabłka z dodatkiem miodu, tymianku i orzechów. W końcu udało mi się stworzyć prawdziwe jabłkowe wspomnienie.

Kilka lat temu napisałam do KUKBUK-a felieton śniadaniowy, w którym zastanawiałam się nad fałszywymi wspomnieniami kulinarnymi (oraz podzieliłam się przepisem na pyszny jabłkowy cobbler). Fałszywe wspomnienia miewał też Salvador Dali - geniusz, szaleniec oraz, co odkryłam niedawno, człowiek, który potrafił zjeść 36 jeżowców za jednym posiedzeniem. Nawiasem mówiąc, jest to mój cel na rok 2018 (mam nadzieję, że to było prawdziwe wspomnienie!). W jego autobiografii, Moje sekretne życie, możemy przeczytać cały rozdział fałszywych wspomnień z dzieciństwa. Artysta porównuje je do biżuterii - podobno fałszywe klejnoty błyszczą bardziej od prawdziwych. Może dlatego nieistniejąca szarlotka z moich wspomnień ma tak intensywny zapach.

Przepis: Pieczone jabłka hasselback

Porcja dla czterech osób
Składniki
  • 500 g jabłek
  • 3 łyżki miodu lub syropu klonowego
  • łyżka rozpuszczonego masła lub oleju kokosowego
  • 1 łyżeczka listków świeżego tymianku + kilka gałązek do dekoracji
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • garść orzechów włoskich, posiekanych + kilka do dekoracji
  • łyżka masła lub oleju kokosowego, do posmarowania formy
  • 2-3 łyżki jogurtu greckiego, do podania
Instrukcje
  • Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
  • Formę do pieczenia smarujemy masłem lub olejem kokosowym.
  • Jabłka myjemy i przekrajamy na pół.
  • Łyżeczką usuwamy gniazda nasienne.
  • Nacinamy owoce ostrym nożem, zachowując w miarę równą odległość (2-3mm).
  • Układamy jabłka w formie, skórką do góry.
  • W małej miseczce mieszamy miód/syrop klonowy z rozpuszczonym olejem kokosowym/masłem, listkami tymianku, cynamonem i posiekanymi orzechami.
  • Polewamy jabłka sosem, posypujemy całymi orzechami i gałązkami tymianku.
  • Pieczemy przez około 25-30 minut.
  • Podajemy na ciepło, z kleksami jogurtu greckiego.

Wegańskie pesto

Na pewno wszyscy wiecie, przynajmniej mniej więcej, jak zrobić pesto. Chciałabym więc Wam po prostu przypomnieć, że pesto to zawsze dobry pomysł: na szybki obiad z makaronem, na dodatek do deski przekąsek, na to, co zrobić z ziołami z ogrodu.

Tradycyjne liguryjskie pesto robi się z bazylii, ja wymieszałam różne zioła: bazylię, tymianek, oregano oraz odrobinę mięty i rozmarynu. Nie dodałam też parmezanu, pozostałam natomiast przy tradycyjnych orzeszkach pinii. Możecie eksperymentować z różnymi ziołami, a orzeszki piniowe zastąpić migdałami, nerkowcami, pestkami dyni lub orzechami włoskimi.

Przepis: Wegańskie pesto

Składniki
  • szklanka liści świeżych ziół: bazylia, oregano, tymianek, rozmaryn, mięta
  • 1/2 małego ząbka czosnku
  • 3 łyżki orzeszków piniowych, uprażonych na suchej patelni
  • 1/2 szklanki oliwy
  • 1/2 łyżweczki soli morskiej
Instrukcje
  • Wszystkie składniki ucieramy w moździerzu lub miksujemy rozdrabniaczem (lub mini melakserem lub blenderem) na gładką pastę.
  • W razie potrzeby możemy dodać więcej oliwy (w zależności od tego, jaką chcemy osiągnąć konsystencję).
  • Jeśli nie używamy pesto od razu, przekładamy sos do słoiczka, wierzch podlewamy oliwą i trzymamy w lodówce.

Jeżynowa miska zdrowia

Z oczywistych względów uwielbiam śniadania, które można zrobić w blenderze. Smoothie bowls - po polsku przyjmuje się już chyba określenie "miski zdrowia" - są szybkie, łatwe, zdrowe i pyszne.

Jeżyny, jak wszystkie owoce jagodowe, to superżywność (tak tak, superfoods). Mają niewiele kalorii, są bogate w przeciwutleniacze i błonnik, stanowią świetne źródło witamin: witaminy C, witamin z grupy B oraz A, E i K. Nie można zignorować też faktu, że dzięki jeżynom Wasze śniadanie będzie miało fantastyczny kolor!

Przepis: Jeżynowa miska zdrowia

Porcja dla dwóch osób
Składniki
  • 150 g jeżyn + kilka do dekoracji
  • jedno awokado
  • 150 ml mleka migdałowego
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • łyżka syropu z agawy
  • szczypta cynamonu
Instrukcje
  • Wszystkie składniki miksujemy w blenderze.
  • Smoothie podajemy w miseczkach, udekorowane kilkoma świeżymi jeżynami.

Tarta pomidorowa ombre

Dzisiejszy przepis trochę wstyd w ogóle nazywać przepisem - to raczej pomysł na to, jak zrobić szybką i efektowną przekąskę z kolorowych letnich pomidorów. Pomidorowa tarta ombre powinna zapewnić Wam okrzyki zachwytu znajomych (albo przynajmniej kilka szczerych komplementów), więc jeśli nie macie czasu ani pomysłu, co przynieść na najbliższy piknik/grilla/imprezę w ogrodzie, to właśnie rozwiązałam za Was ten niedający zmrużyć oka problem.

Kluczem do sukcesu jest oczywiście zdobycie odpowiednich pomidorów. Im więcej różnych odcieni pomidorów mamy do dyspozycji, tym lepszy końcowy efekt. Zamiast tarty w formie pomidorowego ombre możecie przygotować też np. półmisek sałatki.

Przepis: Tarta pomidorowa ombre

Składniki
  • porcja gotowego ciasta francuskiego
  • garść pomidorów różnych kolorów i wielkości, pokrojonych w grube plastry
  • 50 g greckiej fety
  • 1-2 gałązki rozmarynu, posiekane
  • łyżeczka oliwy
  • łyżeczka brązowego cukru
  • 1/3 łyżeczki soli
Instrukcje
  • Piekarnik nagrzewamy do 180C.
  • Ciasto francuskie rozwałkowujemy na papierze do pieczenia w kształt prostokąta.
  • Plastry pomidorów układamy na cieście kolorami, starając się uzyskać jak najbardziej płynne przejścia z jednego koloru w drugi.
  • Pomidory skrapiamy oliwą, równomiernie posypujemy cukrem, solą i rozmarynem.
  • Całość posypujemy pokruszoną fetą.
  • Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 20 minut.
Poprzednia strona