Zawdzięcza nazwę królowej Wiktorii, która podobno codziennie zjadała kawałek ciasta do popołudniowej herbaty. "Victoria sponge" to do dzisiaj ulubione ciasto Brytyjczyków. Jego klasyczna wersja to po prostu dwie wartwy biszkoptu przełożone bitą śmietaną i konfiturą z malin lub truskawek.
Założę się o 30 dirhamów, że nie uda Wam się spędzić doby w Marakeszu i nie wypić przynajmniej trzech filiżanek słodkiej herbaty z miętą. Marokańczycy piją gorący napar przez cały rok i o każdej porze dnia. Kawiarnie i bary zapełnione są sączącymi herbatę gośćmi, sprzedawcy na sukach częstują nią wytrwale targujących się klientów, a herbata przygotowana i podana przez pana domu to wyraz marokańskiej gościnności.
Dlaczego wpis o puntingu ilustruje zdjęcie ludzi, którzy robią sobie przerwę? Bo to naprawdę ciężka praca. Odpychanie się od dna ciężkim kijem wymaga dobrej równowagi, odrobiny siły i całkiem sporo wytrwałości.
Pieczone warzywa to idealny pomysł na lekki lunch lub kolację. Spróbujcie pieczonych szparagów z pesto z bazylią i solą morską, młodych karczochów z dipem z fety i okrągłych cukinii z sosem z pieczonych pomidorów.
Oczywiście nie zamierzam nikomu rekomendować prostytutek ani narkotyków. Nie będę też skupiała się na muzeach, bo o tym możecie przeczytać w przewodniku (nawiasem mówiąc, byłam w Muzeum Van Gogha, w Rijksmuseum i w centrum nauki NEMO - każde z tych miejsc polecem). Chciałabym Wam natomiast polecić moje ulubione amsterdamskie miejsca.